“
Mężczyzna na znak miłości do pupila (którego nazywa swoim “życiowym partnerem”), zjawił się w sądzie z obrożą dla psa na szyi. 25-latek przyznał się do stosunków seksualnych ze zwierzęciem. Jak się okazało, mężczyzna w kontaktach z Blaesslim (tak ma na imię zwierzę) “troszczył się o romantyczną atmosferę” - zapalał świece w sypialni, częstował psa czekoladą, a po wszystkim czule przytulał się do niego pod kołdrą. “Miłośnik zwierząt” nie był jednak wierny wobec swojego pupila. Przyznał, że “spał” z dwoma innymi psami w czasie - jak to nazwał - związku z Blaesslim.